Etykiety

haft krzyżykowy. haft xxx (100) think (16) Ballon Glow (13) Moje dzieci (13) Dimensions (12) HAED (12) CANDY (9) Sadness of an Angel (8) DFEA (7) Sowi Sal u Myszkowatej (7) Oswald (6) TUSAL (6) BN (5) Na drutach (5) Rainbow Rose (5) SAL z Madame (5) TUSAL2012 (5) kobieta w sepii (5) remont (5) Piwonia (4) Sal "Drzewo życia" (4) Sal z księżniczkami (4) Veronique Enginger (4) cztery pory roku (4) polne kwiaty (4) 2014 (3) Gail (3) Konkursy (3) Książki (3) Renato Praolin 'La Fuxia' (3) Sal z inicjałem (3) Wyróżnienie (3) angry birds (3) druty (3) kuchnia (3) wish list (3) zakładki (3) Choinka 2016 (2) Geranium (2) Lili soleil (2) Michell Powell (2) Newton miś (2) Tweety (2) UFOKI (2) biedronka (2) biscornu (2) blackwork (2) czerwony garbus (2) kot (2) podsumowanie (2) przebranie dla przedszkolaka (2) tatty tedy (2) tygrys (2) włoski krajobraz (2) zakupy (2) 1% (1) 2015 (1) AZOR (1) BLOG (1) Chusta (1) Fizzy moon (1) Flora 'Josephine Wall' (1) Frywolitka (1) Gazetki (1) Girlanda serc (1) Jesień (1) Karczoch bombka (1) Las (1) Niteczki w karteczki 2014 (1) Paradigm Lost (1) Sal 'Kubuś i przyjaciele' (1) Sampler z sercem (1) Sylwester (1) Truskawka (1) ZAWIESZENIE (1) Zielnik (1) Zindy Nielsen (1) farbowanie (1) ha (1) haft matematyczny (1) kartka (1) maska/i (1) metryczka (1) metryczka/metryczki (1) mąż (1) na lnie (1) na zamówienie (1) nasze zwierzaki (1) oprawa (1) parkowanie (1) permin of copenhagen (1) poduszka (1) stojak (1) sutasz (1) szafa.królik (1) szydełko (1) takie tam gadanie (1) technika (1) tort (1) uszytki (1) wstążka (1) wycieczki (1)

niedziela, 22 grudnia 2013

Śnieżynki trzy

 Elementy większej całości,ale tak bardzo kojarzą mi się śnieżynkowo,że musiałam Wam je pokazać. W przyszłym roku chcę  je wyhaftować już nie razem jako zawieszki choinkowe.
Poniżej druga- ulubiona.
Na koniec trzecie maleństwo 1cm x 1cm .Okazało się ,że mój aparat nie jest taki zły i zobaczcie jaki piękny zoom mi zrobił kanwy 20'. Wygląda jak 14;albo większa.Gdy otwieram oryginalne zdjęcie na komputerze to nawet widać jak nitka mi się mehaci.
Przy  tych śnieżynkach odkryłam,że ja jednak bardzo równiutkie stawiam krzyżyki :)
Dzięki za komentarze pod poprzednim postem.Taka motywacja była mi potrzebna.

Asia T- muszę Ci się przyznać,że przez ciebie balony zaczęłam haftować (pewnie mnie nie kojarzysz). U Ciebie zobaczyłam je poraz pierwszy i Ty poratowałaś wzorem i przelicznikiem.Widziałam,że została Ci już tylko 1/4 wzoru,więc do dzieła.

Piegucha - tak niebo jest świetne.Na zdjęciach tego nie widać a z bliska jest kilka odcieni niebieskiego,fioletowego i wygląda to świetnie.Kurka,szkoda,że zdjęcia tego nie oddają.

Katarzyna G- cóż są rzeczy ważne i ważniejsze :) Chciałam tylko pochwalić Twój sposób,że się sprawdza bardziej niż mój tygodniowy.


piątek, 20 grudnia 2013

Czwarty,maluteńki jest :) Ballon Glow -5-

Strasznie ostatnio chce mi się haftować i wiecie co nie nie udaje mi się.Wcale nie mam mało czasu,tylko jakoś tak miliony przyziemnych spraw mnie pochłaniają.Cóż popracuje nad organizacją i może podgonię.Powyżej balonik czwarty z siedmiu,maleńki,ale tylko jego udało mi się definitywnie skończyć i niebo już prawie jest całe.Zbliżam się do połowy.
Teraz rzut  oka na całość,tak było po 5 tygodniach pracy

a tak wygląda po 6 tygodniach :)Cały czas jestem zakochana w tych kolorkach.
 
Z trybu na haft tydzień na jedno,tydzień na drugie.przeszłam na system 3dniowy jak pewna Kasia G. :)

Teraz miała być fotka naszej orzechowej choinki,na konkurs w przedszkolu,ale zwyczajnie zapomniałam zrobić,więc trudno.Życzenia na goło :)

Życzę Wam zdrowych,radosnych Świąt Bożego Narodzenia w gronie rodziny i dobrego,szczęśliwego nowego roku.
A dodatkowo dużo zdrowia,sił,czasu i kasy na nowe robótki krzyżykowe,szydełkowe,drutowe i inne :)
Cudownych Świąt kochani :)

środa, 27 listopada 2013

Pan Truskawek :)

Dzisiaj mój starszy synek ma bal owocowy w przedszkolu. Chciał zostać truskawką,więc jest. Myślałam,że nie podołam,ale zadanie okazało się prostsze niż myślałam i nie został ogórkiem :) Wystarczyły dwa worki na buty w kolorze czerwonym,bibuła,trochę kleju,igła z nitką i tadam jest mój truskawek.
Jak widzicie nadal trwam w koloroterapii tej zimy.
Kasia G - Ty samplera nie skończyłaś,ale i tak masz więcej niż ja.

czwartek, 21 listopada 2013

Znów to samo...

...czyli terapia kolorem. Postęp balonowy po 5 tygodniu pracy :) z biska
i rzut oka na całość
Każdy balon jest zaczęty,teraz czas sukcesywnie kończyć.
Kilka momentów poświęciłam też smplerowi i postęp jest.Ja w lesie a niektóre babeczki już pokończyły.

Na deser po pruciu poprzedniczki,czapka nr.2. Wiem przesadziłam z kolorami,ale jakoś tak ostatnio muszę sobie świat ubarwiać,więc z przyjemnością to robię. 

Włóczka Everdyday Rengarenek, 100% acryl,który się podobno nie mechaci.Zważywszy na to ile razy ją prułam i nic,a nic się nie skulkowało to rokowania ma dobre.Tyle byłoby wprawek drutowych.Teraz pora zamówić jakiegoś merynoska i dziergnąć coś ciepłego na zimę.

niedziela, 17 listopada 2013

Koloroterapia trwa w najlepsze....

... bo czymś trzeba sobie świat ubarwiać,nawet gdy ciągle ma się pod górkę. Znalazłam druty o których pisałam już kiedyś tutaj,że czarna dziura je musiała wchłonąć. Z tej całej radości machnęłam taką oto kolorową czapkę do sprucia.
Bo po co robić próbki.Ciut za duża wyszła i za dużo dziur ma,więc na zimę się nie nadaje. Spróbuje  użyć mniejszych drutów to może ciepełka zyska troszkę :) Z frontu xxx balony przetrwały w moich rękach kolejny tydzień,ten największy już jest.Tylko to tło,niby nie jednolite,ale strasznie długo go męczę.

czwartek, 24 października 2013

Ballon Glow -3-

Bardzo podobają mi się detale na tym obrazku.Nie zniechęcają mnie nawet kolory łączone,ani nawet bacstiche. zdecydowanie lubię kolorowe obrazki i taka 'koloroterapia' chyba posłuży mi, aż do zimy :) Haftowanie balonów przerywam tylko dla samplera 'Drzewo  życia',ale max na jeden dzień.Będzie musiał poczekać, aż skończę. 

Powyżej stan obrazka na wczoraj. W ciągu czterech tygodni udało mi się wyhaftować 1/4 obrazka i zacząć największy balon.Wbrew pozorom obrazek nie jest 'wykrzywiony'. Nie chciało mi się go prasować więc jest jak jest.

Katarzyna G - nie zachęcaj do złego :P

piątek, 18 października 2013

;)

Oprawiłam  Fuksję miętową.Widziałam do niej idealną pistacjowa ramkę i co ? okazała się za mała. hmmm...jakoś zdzierżę ten brąz. kobietka w sepii też miała być w tymczasowej brązowej ramce,a teraz nie wyobrażam sobie ,że mogłaby być w innej.

Dzisiaj udało mi się 'wykończyć' 1/4 balonów.Następnym razem Wam pokażę  ;) Pochłonęły mnie bez reszty,a Ufoki leżą i kwiczą

Madziula- ja też chcę więcej balanów,ale "czasowypełniacze (dzieci)" też nie dają za wygraną. oj gdzie te czasy kiedy mogłąm haftować od rana do wieczora.Pozostaje czekać do emerytury :)

piątek, 4 października 2013

'Ballon Glow' - 2 -

Jeśli ktoś spodziewał się kolejnego balonika to niestety zawiodłam. Efekt 2 tygodni pracy to zaledwie pół pierwszej strony wzoru.Wyszywa się bardzo przyjemnie,aż nie chce mi się wracać do samplera.
Jest dopiero jeden balon i  dużo nieba.jak widać sporo pracy przedemną

wtorek, 24 września 2013

Fuksja miętowa 2


"La fuxia" Renato Praolin
  Kanwa Aida Rustico
Mulina- DMC 564,Ariadna -1556

Musiała swoje w pudełku odleżeć,ale jak tylko dorwałam się do mulinki to udało mi się dokończyć ją  w jeden wieczór.Mam już dla niej idealne miejsce na ścianie,tylko muszę znaleźć oprawkę,bo jak to zwykle bywa do żadnej,którą mam w domu nie pasuje.
Pomyliłam się wniej chyba z 10 razy,dlatego nie jest ściśle wyhaftowana według wzoru ale najważniejsze,że kształt serca udało mi się zachować.
Teraz zabieram się za balony bądź sampler.Doszłam do wniosku,że najlepiej mi się haftuje tydzień jednego obrazka,w nast.tygodniu innego,aż nie skończę.
 Dziękuję za komentarze pod poprzednimpostem
 Piegucha- też lubię Anne Rice, pamiętników nie oglądałam,ale może kiedyś...


sobota, 21 września 2013

Ballon Glow - 1 -

Dostałam w nagrodę,za ciężką harówkę mulinki do obrazka,który od dawna chciałam wyhaftować :)
Tutaj jest efekt prawie tygodnia pracy nad nim.
Następnym razem pstryknę lepsze zdjęcie jak odzyskam swój domowy aparat.
Teraz mam ciut więcej czasu na haftowanie i zaczyna mnie to denerwować. Poszukiwania pracy w toku,jednak nadal nic :/
Niby jest fajnie.Mam czas na czytanie,haftowanie i w domu jakby czyściej ;o,ale ja nie lubię być tylko kurą domową. Nie lubię i już.

Dość marudzenia.Z mężem poszaleliśmy i  motylków przybyło.Nam się podoba.


 Najnowsze zdobycze do domowej biblioteczki.
Przerzuciłam się ostatnio na książki typowo wampirzaste.'Pamiętniki wampirów' zdecydowanie lepsze od nudnej sagi 'Zmierzchu" choć szukam jakiejś perełki.Znalazłam też kilka fajnych pozycji  o hafcie i szydełku,ale o tym kiedyś.
Dziś króciutko :) Miłej niedzieli




wtorek, 10 września 2013

Motylek i pozostałe tworki, czyli proces twórczy trwa

Tytułowy motylek (jeszcze przed poprawkami) zamieszkał w nowej kuchni. Możliwe ,że zawita jeszcze kilku jego kolegów :)
Przez ostatni tydzień bliżej było mi do farb, pędzli i ..... mopa,ale w końcu się 'odremonowaliśmy' tak,że można mieszkać.Sporo pracy za nami  i sporo jeszcze przed nami,ale jest nadzieja,że te najtrudniejsze prace skończymy do końca września,ufff....

Czasu na xxx było mało,ale coś przybyło na samplerze. Wybaczcie za zdjęcie,ale mam kłopot z aparatem.Jutro oddaję go do naprawy,może mu pomogą. Nie oddaje prawdziwych kolorów i zdjęcia wychodzą jakby przez mgłę,ale przynajmniej postęp pracy zobaczycie.Skończyłam górną listwę.O ile nic innego mnie nie pochłonie to zabieram się za lewy bok.

Dziękuję,za liczne komentarze pod poprzednim postem...Sami wiecie nic tak nie motywuje,jak WY :)

sobota, 31 sierpnia 2013

Efekty szalonych połączeń (Sal 'Drzewo życia')

Pierwsze wrażenie pruj i zapomnij...ale na szczęście się opamiętałam.To szalone połączenie kolorów mi odpowiada.
Akurat sampler wszedł na 'tapetę' aż na tydzień. Oto efekt 7godzin pracy i walki z pewnym bardzo młodym mężczyzną o aparat.
więc....za zdjęcia nie bijcie...

W przyszłym roku powstanie z pewnością jeszcze jedna wersja dla bardzo fajnej parki,jako prezent ślubny.
 A drutów  jak nie było,tak nie było.

środa, 28 sierpnia 2013

czarna dziura....

Mam chyba czarną dziurę w domu.zachciała mi się szalika w lecie na drutach,a w tym wirze remontowo - przprowadzkowym je wcięło,no za nic nie znajdę.Ehhh. takie ładne firmowe byłe z Knit Pro (polecam) i rzadko, bo rzadko ale się przydawały.
Sampler rośnie w xxx,w następnym wpisie pokażę.

Tuome - sampler robi się szybko,też mam w planach wyszyć go dla znajomych jako prezent ślubny.

Idę szukać....czarna dziura może się bać


piątek, 23 sierpnia 2013

Fuksja miętowa

ależ ten czas szybko płynie...
 w skrócie serducho od Kasi zaczęłam  wyszywać pierwszych dniach lipca i kurka jasna taki prosty wzór a ja chyba z 6 razy się już  pomyliłam. Na  szczęście mulinki brakło,ięc czeka na moją wizytę w pasmanterii.Kolorki to miętowa mulina DMC i czerwona Ariadna 1554.Bardzo mi się podoba.




Kobieta w sepii tymczasowo oprawiona.Mąż zachwycony z takiego prezentu :P i ja też

Żebyście nie myśleli,że się obijam to powiem,że pewnego włoskiego Ufoka pozostało mijuż nieiele by wam pokazać. Robótkuje ile mogę,czasem udaje mi się  AŻ całą godzinę haftować,bo u mnie czas remontowo- przprowadzkowy nastał  ;o.Groch z kapustą i mega bałagan w domu. Marzy mi się ,żeby do połowy września się z tym odrobić. Nie mam czasu martwić się nawet utratą pracy.gryzło mnie to tylko w czasie skróconego urlopu.

Bardzo podobał mi się pewien obrazek i nie wytrzymałam i zapisałam się na Sal 'Drzewo życia ' .

Maiłam zagwozdkę co do kolorków.Chciałam coś wyraźnego. W grę wchodziło,amarant, granat,niebieski,złoty. Padło na szalone połączenie.Zobaczymy co wyjdzie.

 Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod poprzednim postem.Lubię być chwalona :P Florka chyba zgodnie z planem poczeka do stycznia


środa, 10 lipca 2013

Kobieta w sepii - KONIEC :)

W zasadzie kobietkę,skończyłam haftować w niedziele,ale chciałam ją dopiero w ramce pokazać. Niestety odpowiedniej ramki do dziś nie znalazłam,chyba będę musiała zamówić na wymiar. Nawet dobrze się składa,bo mąż ma urodzinki na początku sierpnia to dostanie dodatkowo obrazek.
Niestety nie zachwyca mnie tak jak na początku ponieważ nadal denerwują mnie te białe plamy na rękach. Jeśli ktoś się zdecyduje ją haftować to polecam zmienić ten kolor na coś bardziej ecru,jasny krem :)
Po drugie z daleka i na zdjęciach wygląda ok,ale z bliska to takie plamy brązu,beżów i innych pochodnych. Nie będę na to narzekała,takiego efektu powinnam się spodziewać po obrazku w sepii.
 Po trzecie nigdy więcej polskiej kanwy
Po czwarte muszę skończyć z "kopeczkami". Nie lubię prześwitów,ale krzyżyk ma być krzyżykiem.


A teraz troszkę danych technicznych :
Polska kanwa 16' (nigdy więcej!)
125 x 260 krzyżyków (mniej więcej 40cm x 25 cm)
mulina DMC 13 kolorów

Haftowałam od 22 marca do 7 lipca z większymi i mniejszymi przerwami.czyli tak na oko 3 miesiące.Skromnie ale ok :)


Madziula- nie zabiorę się tak szybko za Florę jakbym chciała.Jednak zostawiłam kanwę 20' bo no dobra na jasne kolory była ok,ale na ciemne,które u mnie występowały u góry wzoru jedna nitka to za mało,2 to już 'kopeczka'. Zacznę ją znów,to chyba trzeci raz.Prawdopodobnie wybiorę Luganę i 1 niteczkę.W końcu to moje marzenie więc musi być idealna :))) Miałam zagwozdki przy tym materiale i ilości nici.
20' zostawiłam sobie na inny HAED (w czerniach i szarościach) gdzie jakoś te 2 nitki i 'kopeczkowatość' zniosę.

Z frontu domowego to czeka mnie remont i przeprowadzka.Remont ma się rozłożyć na okres roku bo finansowo jest u mnie teraz mały-wielki krzys,więc czeka mnie hardcore,ale nic dam radę :)

A tu w innym świetle i z innej perspektywy :)

czwartek, 4 lipca 2013

Kobieta w sepii 4

jej.....jak mi się ciągnie dłubanie jej "kudłów". Wzór wyszywało się przyjemnie,aż do tego momentu....Nie lubię wyszywać milionów xxx w jednym kolorze, ani co chwilę zmieniać nitki też.10 xxx w tym samym kolorku to chyba dla mnie najbardziej optymalna wersja. Kobietka jest wyhaftowana 3 nitkami rozdzielonej muliny no i chyba za gęsto wyszło,chociaż to polska Aida 16',więc....zostaje jak jest. Zauważyłam,że zbyt mocno ściągam nic przy haftowaniu dlatego gdy haftuję 2 niteczkami na 16 to u mnie są prześwity.Cóż pozostaje mi chyba zmienić styl haftowania,bo bardzo podobają mi się prace gdzie krzyżyk wygląda jak krzyżyk,a nie 'kopeczka'. Zdjęcie z bliska,żebyście mogli zobaczyć 'kopeczki'. Z daleka  obraz wygląda świetnie,a z bliska jak widać....taki nijaki



Już nie mogę się doczekać jak skończę i zacznę coś nowego.Niestety plany planami,a życie bywa przewrotne.No nic zakasam łapki i do roboty.Im prędzej uwinę się z praca zawodową i domową, tym prędzej zasiądę do xxx.
Poza tym odwyk od xxx tez czasem się przydaje,byle nie za długi :P im więcej pracy to się lepiej organizuję,chyba...

Mam przyjemność współtworzyć bloga xxxduzyformat i wszystkich chętnych wielkoformatowców serdecznie zachęcam do dołączenia.

Miłego dnia,idę spalać kalorie myjąc okna ;o

wtorek, 2 lipca 2013

nagroda ;)))

Chwaliłam Wam się już ,że wygrałam druga nagrodę w Candy u Kasi .

Oto,co dostałam :)

cudną zakładeczkę..
 zawieszkę,która na zdjęciu wydawała się większa a tu taka cudna ociupinka(prawdopodobnie wyląduje przy lusterku w samochodzie)


serducho,które zdobyło moje serducho i nikomu go nie oddam. Juz dynda jako duży  breloczek przy kluczach

koraliki,które wiem jak wykorzystam,tylko nie wiem kiedy. Sama jestem zła na siebie,że tak mało czasu mam na robótki.
Było jeszcze słodkie co nieco,ale jakoś szybko wyparowało :o
Moje dzieciaki za to najbardziej zachwyciły się znaczkiem,bo były na nich ich ulubione postacie bajkowe :)

Kasiu przesyłka wspaniała, DZIĘKUJĘ  :*

Przepraszam,że dopiero teraz się chwalę,ale w czerwcu po chorobie,odszedł od nas tata mojego męża więc czasu,ani chęci na robótki i bloga nie było.

Dziękuje za komentarze odnośnie Flory.Łapki już mnie świerzbią,żeby zacząć,ale brakuje mi jeszcze mulinek.A zamówienie szykuje się dopiero na koniec lipca.No nic Ufoki tez trzeba pokończyć 

Dozobaczenia wkrótce

czwartek, 30 maja 2013

Pierwsze 100 xxx





Pierwsze krzyżyki już postawione. Jak na kanwę 20' haftuje się bardzo dobrze. Spodziewałam się,że będzie bardzo drobna i wyboru pożałuję,a tutaj taka mila niespodzianka.
Przez chwilę chciałam nawet haftować na lnie,ale skoro i tak mam cały materiał zahaftować to mi go szkoda będzie.
Musiałam,po prostu musiałam je postawić :) wiecie jak to jest gdy coś,was korci i spać nie daje.
Długo zastanawiałam się zanim zaczęłam właśnie ten obrazek bo bałam się ,że ta mnogość kolorów mnie wykończy,a tu idzie całkiem nieźle. Choć wiem,że jeszcze przez długi czas będzie przypominał bohomazy ten hafcik. Taki urok obrazów Josephine Wall,że są jakby rozmazane. Właśnie ta feria kolorów mnie w jej obrazach ujęła i ta pociągająca niteczka fantastyki.
Haftuję 2 nitkami muliny. Zaczęłam jedną nitką,ale moim zdaniem są prześwity i w końcu padło na 2 nitki muliny. Tak mi się podoba,tak gęsto lubię :)
 Tymczasem wracam do kobiety w sepii :)są postępy,ale zdjęcia nie będzie ;P

Kupiłam jeszcze Aide Rustico (piękna) i mazak samozanikający - porażka,porażka,porażka

środa, 29 maja 2013

SZALEŃSTWO



'Flora' Josephine Wall

                                           wzór :  Heaven and Earth Designs

Jednak uległam i zabieram się za kompletowanie 'narzędzi' do wymarzonego obrazka.
Wszystkiego naraz nie kupię,ale dobre i kilka mulinek na początek.
W związku z tym,że  posiadam dwóch uroczych małych mężczyzn,którzy zajęliby się moim robótkowym warsztatem to wymyśliłam sobie sposób na swoją robótkę :
1.Będę haftować tylko po 1 stronie od początku do końca.
2.W podręcznym hafciarskim pudełeczku będę przechowywać tylko te kolory,które akurat będą mi potrzebne do wyszycia jednej strony.(W 90 kolorach,pewnie okropnie szukałoby mi się tego jednego jedynego). Tym samym spokojnie skompletuje te jedyne 90 motków, nie dostając zawału na widok rachunku. Tak w ratach będzie dla mojej psychiki i portfela lepiej :P
3.Często wyszywam poza domem (plac zabaw,autobus),stąd wybór kanwy 20,choć to i tak będzie duży kawał materiału 70x60 cm. Plusem jest to,że mam dobre światło.Minusem to,że kanwa może się brudzić. Cóż będę prać.
4.Mimo,że będzie to ogrom pracy.Jak dla mnie pewnie min.2lata to mam nadzieję nie zrażać się.Chociaż pewnie kilka razy pójdzie w odstawkę.


Dopisało mi szczęście i wygrałam 2 nagrode w CANDY u Kasi  i od wczoraj pozbyłam się 20 cm moich włosów.Z zapuszczania do pasa nici. Tak lżej i mniej z nimi roboty.W domku nikt nie zauważył zmiany,może gdybym ciachnęła na łyso.
Idąć za ciosem zapisałam się na następne Candy  u  DianyART.Może szczęście mi dopisze


czwartek, 23 maja 2013

Czyste szaleńswo

 

"Flora"  Josephine Wall


Staram się być racjonalna na ile mogę. Niestety czasem jakiś temat pochłania mnie bez reszty i drążę go dopóki wszystkiego się nie dowiem,a później go i tak o zgrozo odkładam :/ tak było z sutaszem i decoupage.

Dlatego,też czystym szaleństwem byłoby wyszycie obrazu powyżej nie posiadając kompletnie zapasów muliny DMC. Będzie musiał poczekać,a ja sobie będę wzdychać  przez następne 2 lata do niego ;o.

Powyżej jedno szaleństwo,poniżej następne ;o


 "Tarot Town" Ciro Marchetii

Joannno dziękuję za wzór raz jeszcze .Kolejny do kolejki :)

Jak widzicie plany na najbliższe 5 lat do xxx już mam.

Jednak obiecałam sobie,że jeden z nich zawiśnie w moim domku. Plan jest taki,żeby zacząć w przyszłym roku i skończyć w tym stuleciu :) 
Miałam skończyć wcześniej wspomnianego pawia,ale okazało się ,że sama zainteresowana gwizdnęła mi kanwę i sama sobie xxx.Wciągnęło ją :) a mi i tak paw nie przypadł do gustu,więc kanwę chętnie oddałam

Tymczasem staram się raz w tygodniu stawiać kilka xxx na Ufokach (Wiosenna Madame),ale głównie zajmuję się kobietką w sepii.
Poniżej możecie zobaczyć efekt  . Kobietę w sepii "męczę"  już drugi miesiąc, zejdzie mi pewnie i trzeci,ale tak to jest jak się bierze za duże obrazki nie posiadając dużego zapasu wolnego czasu. Niemniej jest kilka xxx w przód :)
Zdjęcia wiem,że wygniecione,ale mam nadzieję,że wybaczycie.Przybyło ciut ramienia i kilka włosów :P



Nie odchudzam się na silę, porostu ruch to zdrowie i  lepsze samopoczucie. Może i nie przecinek ze mnie,a nawet całkiem okrągła kulka,ale mi to odpowiada.Na koniec dla każdego zaglądającego kilka stokrotek.

Grrr...wiecie ,że publikuje ten post już drugi dzień.Mój internet tak działa beznadziejnie.Aż odechciewa mi się blogować.


EDIT :


Wzory do 2 pierwszych obrazków mozna kupić  w Heavenn and Earth Designs.
Wzór "Flory" posiadam i chętnie się podzielę. Natomiast
wzór 'Tarot Town  ' dostałam od Joanny,która go kupiła dlatego nie udostępniam go dalej.


Free background from VintageMadeForYou
Follow my blog with Bloglovin